Pomysł jest całkowicie spontaniczny i nikt nie kazał, ani nawet nie sugerował, że Władimir Putin ucieszy się z własnego muzeum. Przecież Rosjanie kochają swego prezydenta. Dlatego grupa obywateli zwróciła się z nieśmiałą prośbą do niego, żeby zgodził się być na otwarciu, a także by przekazał kilka eksponatów. Muzeum powstanie w Strielnie pod Petersburgiem, gdzie skończył się szczyt G8. Wśród wielu eksponatów jak pomniki, talerze z Putinem i portrety wodza, znajdą się też dwa pierwsze samochody, którymi Putin jeździł za młodych lat i które, na prośbę obywateli przekazał w darze.Teraz każdy będzie mógł podziwiać czym to młody Wołodia mknął po ulicach Petersburga, w czasach, gdy zwykłych Rosjan nie było stać nawet na rowery.
Ciekawe, czy wzorem muzeów Lenina znajdą się w nim takie eksponaty jak mózg Putina w wieku lat pięciu i mózg Putina jako dorosłego człowieka. A do tej pory w Rosji jedynie Lenin i Stalin mieli, spontanicznie otwierane przez wdzięcznych obywateli, muzea. Teraz okazuje się, że kult jednostki znowu się odradza.