"Symulator Ziemi", bo tak nazywa się ten sprzęt, przeanalizuje wszystkie dane o ciśnieniu atmosferycznym, opadach, wietrze i temperaturze z kilkudziesięciu poprzednich lat. I na ich podstawie będzie przewidywał pogodę na kolejne dziesięciolecia. Poda dokładne daty i miejsca uderzeń tajfunów, huraganów ulew i zadym śnieżnych. A uczeni chcą go tak zaprogramować, by potrafił przewidzieć nawet malutki deszczyk w niewielkich wsiach.
System przewidywania pogody ruszy w przyszłym roku. Na razie superkomputer będzie podawał prognozy dla Japonii. Naukowcy chcą go wkrótce zmusić, by przewidywał pogodę na całym świecie. Bo dla komputera, który potrafi wykonać 36,5 tryliona operacji na sekundę, to drobnostka. Wystarczy tylko odpowiedni program. Nareszcie skończą się więc wyjścia z domu z parasolem, gdy przez cały dzień będzie świeciło słońce.
"Symulator Ziemi" to jeden z najpotężniejszych komputerów na świecie. Zajmuje cały hangar lotniczy niedaleko Jokohamy. Do 2004 roku był najszybszym komputerem świata. Jednak został pokonany przez produkt inżynierów z IBM - "Błękitny gen".