Małe jest piękne? Tak mówi brytyjska aktorka Keira Knightley, która jest wściekła, że amerykańskie media ciągle powiększają jej piersi. Keira ma już dość oglądania w magazynach i na plakatach swojego biustu podpompowanego komputerowo.
Według serwisu "LifeStyle Extra", aktorka nie ma kompleksu i oskarża media, że to one mają problem z rozmiarem miseczki. "Nie mam piersi" - przyznaje Keira i dodaje, że w USA nie można zaistnieć na okładce magazynu bez miseczki C. "Widocznie zrobiono jakieś badania marketingowe, na podstawie których stwierdzono, że kobiety nie chcą widzieć u innych kobiet miseczek mniejszych niż C. Czy to nie jest szalone? Więc powiększają i moje" - żali się aktorka.
Aktorka sama siebie nie poznaje na zdjęciach - chociaż twarz ta sama - piersi z okładek są obce...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|