Dziennik Gazeta Prawana logo

Latające łóżko za prawie dwa miliony dolarów

12 października 2007, 13:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Holendrzy pozazdrościli bohaterom arabskich bajek, którzy podróżowali na latającym dywanie i stworzyli... latające łóżko. Kosztuje ono bagatela, 1700 tys. dolarów. Jednak jego twórca wcale nie ukrywa, że chciałby, by jego pierwszym klientem został rosyjski bogacz, Roman Abramowicz.
Janjaap Ruijssenaars miał dosyć przestawiania mebli w sypialni, z powodu ciągle nowych pomusłów żony. Zaczął więc kombinować, jak rozwiązać problem przenoszenia łóżka. Wreszcie wpadł na genialny pomysł. Postanowił stworzyć latające łóżko.

Wszystko działa na magnesach. Wytwarzają one pole wystarczające do uniesienia łóżka na kilkadziesiąt centymetrów. Jeśli zaś magnesy trafią pod całą podłogę sypialni, to mebel bez problemu może po niej latać. To jednak nie koniec planów ambitnego holenderskiego architekta. Chce, by wkrótce takie magnesy podczepiać pod wszystkie meble w domu, tak by wreszcie zniknął problem przestawiania domowych sprzętów.

Jedyną barierą jest cena. Technologia jest jeszcze w powijakach i dlatego cały system magnesów jest strasznie drogi. Łóżko kosztuje aż 1.700 tys dolarów i mało kogo na taki wydatek stać. Do tego dochodzi kolejny problem. Jak upchać wszystkie graty z pokoju pod łóżko, tak by wmówić sobie, że pokój jest już sprzątnięty.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj