To naukowa rewelacja na skalę światową! Jeśli chcecie przeżyć najgorętszy okres w roku, zapomnijcie o łóżkowych harcach! Seksuolodzy i naukowcy są zgodni - seks w upały bardziej szkodzi niż pomaga. Prowadzi do chorób płciowych, wieńcowych, nerwowych, a nierzadko kończy się nawet zgonem.
Koniec z letnimi igraszkami. Tu naprawdę nie ma żartów. Co roku miliony osób na całym świecie idą do szpitala, bo nie umieją się powstrzymać od wakacyjnego
seksu.
"Seks w wysoką temperaturę prowadzi do omdleń, a nawet zawałów" - ostrzega prof. Lew Starowicz. "Organizm broni się przed temperaturą i potrzebuje odpoczynku, a nie seksu" - tłumaczy seksuolog.
Mechanizm choroby jest prosty. W czasie letniego seksu przegrzewamy swój organizm i odwadniamy go. Krew staje się gęsta, ale płynie szybciej, żeby dostarczyć dużo tlenu do mózgu. Serce nie wytrzymuje tempa i w końcu staje.
Kolejnym powodem, dla którego powinniśmy unikać świntuszenia, jest... pot! Zbiera się w nim ogromna ilość chorobotwórczych drobnoustrojów. Jeśli jest zimno, bakterie na skórze nie namnażają się tak szybko, ale gdy tylko się spocimy...
"...natychmiast pojawiają się grzyby i wirusy" - alarmuje dr Adam Sipiński, specjalista ginekolog i seksuolog. Sipiński twierdzi, że szczególnie niebezpieczne są bakterie E. coli, które gromadzą się w okolicach genitaliów mężczyzny.
I ostatnia przestroga - tym razem dla wszystkich samotnych. Widok odsłoniętych i opalonych ciał wywołuje burzę hormonalną, zwłaszcza u osób, które nie mają partnerów. Samotni są więc latem bardziej sfrustrowani niż w innych porach roku. Powstaje napięcie, które może prowadzić do nerwic i dewiacji.
"Seks w wysoką temperaturę prowadzi do omdleń, a nawet zawałów" - ostrzega prof. Lew Starowicz. "Organizm broni się przed temperaturą i potrzebuje odpoczynku, a nie seksu" - tłumaczy seksuolog.
Mechanizm choroby jest prosty. W czasie letniego seksu przegrzewamy swój organizm i odwadniamy go. Krew staje się gęsta, ale płynie szybciej, żeby dostarczyć dużo tlenu do mózgu. Serce nie wytrzymuje tempa i w końcu staje.
Kolejnym powodem, dla którego powinniśmy unikać świntuszenia, jest... pot! Zbiera się w nim ogromna ilość chorobotwórczych drobnoustrojów. Jeśli jest zimno, bakterie na skórze nie namnażają się tak szybko, ale gdy tylko się spocimy...
"...natychmiast pojawiają się grzyby i wirusy" - alarmuje dr Adam Sipiński, specjalista ginekolog i seksuolog. Sipiński twierdzi, że szczególnie niebezpieczne są bakterie E. coli, które gromadzą się w okolicach genitaliów mężczyzny.
I ostatnia przestroga - tym razem dla wszystkich samotnych. Widok odsłoniętych i opalonych ciał wywołuje burzę hormonalną, zwłaszcza u osób, które nie mają partnerów. Samotni są więc latem bardziej sfrustrowani niż w innych porach roku. Powstaje napięcie, które może prowadzić do nerwic i dewiacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl