Nie ma to jak gigantyczne bajorko pełne błota! Szczególnie w tak ciepłe dni jak ostatnio. Władze stanu Michigan zgotowały dziciarni wspaniałą zabawę - całodzienne, bezkarne taplanie w błocie. W parku Nankin Mills pod Detroit zrobiono dla setek dzieci cały jego basen.
Dwieście ton świeżutkiej gleby zalane 75 tysiącami litrów wody sprawiło, że ósmy z kolei dzień błota w Michigan zapewnił godziny rozrywki dla rodzin z dziećmi.
Stworzone dla maluchów bagienko było sporawe, bo miało 20 na 30 metrów i głębokie na 30 cm. Pierwszą taką imprezę zorganizowano w 1998 roku. W ziemnej mazi taplało się wówczas 1000
osób.
Masowe kąpiele w błocie to nie tylko rozrywka. Szczególnie panie dobrze wiedzą, że błotko to fajna sprawa. U kosmetyczki mogą wydać kilka tysięcy, żeby ich ciało pokryła brązowa skorupa. A tak trochę pracy w ogrodzie i pieniądze zaoszczędzone.
Masowe kąpiele w błocie to nie tylko rozrywka. Szczególnie panie dobrze wiedzą, że błotko to fajna sprawa. U kosmetyczki mogą wydać kilka tysięcy, żeby ich ciało pokryła brązowa skorupa. A tak trochę pracy w ogrodzie i pieniądze zaoszczędzone.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl