To dopiero przemytnicy. Próbowali po cichu wywieźć z Filipin kilka milionów monet. Nie były to żadne okazy kolekcjonerskie, tylko zwykłe jednopesetowe. Miały trafić na złom. Bo wartość metalu z jakiego są zrobione jest większa od ich wartości jako pieniądza. To był największy taki transport w historii filipińskiego przemytu.
Celnicy w manilskim porcie nie uwierzyli papierom, że w kontenerze jest ryż. Przecież ryż nie brzęczy. Otworzyli pojemnik, a ze środka wysypało się kilka milionów
pesetów. Ważyły aż 18 ton. Nikt nigdy nie próbował wywieźć takiej ilości pieniędzy. Dotychczas łapano tylko tych, co przemycali dolary i to w papierowych banknotach o dużej
wartości.
Teraz przemtynicy trafią za kratki za nielegalny wywóz pieniędzy. Bo one miały trafić na przetopienie. Okazuje się, że metal z jednopesetowej monety wart jest aż trzy pesety.
Teraz przemtynicy trafią za kratki za nielegalny wywóz pieniędzy. Bo one miały trafić na przetopienie. Okazuje się, że metal z jednopesetowej monety wart jest aż trzy pesety.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|