Jak szybko na wartości tracą używane samochody, przekonał się właściciel auta, które kiedyś należało do trenera piłkarskiej reprezentacji Niemiec. Z 300 tysięcy do nieco ponad 5 tysięcy euro spadła w ciągu kilku godzin cena oferowanego na internetowej aukcji 39-letniego niebieskiego Volkswagena "garbusa".
Obecny właściciel auta był zaskoczony, że samochód cieszy się na aukcji tak niebywałym powodzeniem. W weekend maksymalna proponowana cena wynosiła 300 050 euro.
Chcąc zweryfikować wiarygodność składanych ofert właściciel samochodu poprosił firmę prowadzącą licytację o rejestrowanie uczestników aukcji i przeprowadzenie weryfikacji, czy ich
propozycje są poważne. Wtedy błyskawicznie okazało się, że cenę sztucznie podbijali żartownisie. Po ich usunięciu najlepszą ofertą okazało się 5605 euro.
Aukcja rozpoczęła się 1 lipca i kończy we wtorek. Sam Klinsmann się od niej odcina i nie daje żadnej gwarancji, że jego były samochód w ogóle się do czegokolwiek nadaje. "Kiedy go oddawałem dziesięć lat temu był już kompletnie zardzewiały. Mechanik powiedział mi, że nic już z niego nie będzie" - mówi trener piłkarskiej reprezentacji Niemiec.
Aukcja rozpoczęła się 1 lipca i kończy we wtorek. Sam Klinsmann się od niej odcina i nie daje żadnej gwarancji, że jego były samochód w ogóle się do czegokolwiek nadaje. "Kiedy go oddawałem dziesięć lat temu był już kompletnie zardzewiały. Mechanik powiedział mi, że nic już z niego nie będzie" - mówi trener piłkarskiej reprezentacji Niemiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
