Dziennik Gazeta Prawana logo

Znów człowiek pogryzł psa

12 października 2007, 13:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak trzeba być zdesperowanym, żeby podczas ucieczki przed pościgiem pogryźć policyjnego psa? Zrobił to Kanadyjczyk, który najpierw kradzionym samochodem wjechał w wóz policyjny (!), a potem zaczął uciekać na piechotę. Obrońców praw zwierząt oburza najbardziej to, że za ugryzienie psa nic go nie spotka.
Pies i napastnik czują się w miarę dobrze. Mają tylko drobne rany. To o tyle dziwne, że, jak przekonują policjanci, po ugryzieniu pies powinien się odgryźć o wiele mocniej. Być może zwierzak był ogłuszony, bo zanim został pokąsany, przestępca kopnął go i uderzył.

Opiekunowie psów policyjnych w Kanadzie skarżą się, że ich podopieczni nie są chronieni przez prawo. Przepisy nakładające kary na osoby, które zaatakowały funkcjonariuszy policji nie dotyczą napadu na ich czworonożnych pomocników. Przez to złodziej odpowie już we wtorek przed sądem za wiele czynów, ale nie za pogryzienie...
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj