Nie ma nic gorszego niż nudny kryminał? Jurorzy konkursu Bulwer-Lytton z uniwersytetu w San Jose przekonali się, że jest. To kryminał napisany przez Jima Guigli z amerykańskiego miasteczka Carmichael. 64 razy był nominowany do konkursu na najgorszą powieść kryminalną. W tym roku wreszcie wygrał!
"Jego inwencja nas po prostu zabiła" - argumentował decyzję prof. Scott Rice z wydziału literatury, pomysłodawca konkursu. Patronem literackich zmagań jest Edward
George Bulwer-Lytton, który 1830. swoją nowelę "Paul Clifford" zaczął od słów: "Była ciemna i burzowa noc...".
W nagrodę pisarzyna Guigli dostanie kilkadziesiąt dolarów i dyplom z prośbą o rezygnację z dalszej twórczości. Ale on nie chce rezygnować. "To dopiero początek mojej drogi" - odgraża się Guigli, który na co dzień jest mechanikiem samochodowym.
Czy warto? Przekonajmy się sami. Oto zdanie, które zdecydowało o jego... sukcesie. "Detektyw Bart Lasiter właśnie w swoim biurze studiował światło z maleńkiego okienka, padające na jego super burrito leżące na stole, gdy ze zgrzytem otworzyły się drzwi, by ukazać w nich kobietę, której ciało zdawało się mówić, że to ostatnie jego burrito, której twarz zdawała się mówić, że anioły istnieją, i której oczy mogły sprawić, że wykopałbyś swój własny grób, a na koniec oblizał łopatę".
W nagrodę pisarzyna Guigli dostanie kilkadziesiąt dolarów i dyplom z prośbą o rezygnację z dalszej twórczości. Ale on nie chce rezygnować. "To dopiero początek mojej drogi" - odgraża się Guigli, który na co dzień jest mechanikiem samochodowym.
Czy warto? Przekonajmy się sami. Oto zdanie, które zdecydowało o jego... sukcesie. "Detektyw Bart Lasiter właśnie w swoim biurze studiował światło z maleńkiego okienka, padające na jego super burrito leżące na stole, gdy ze zgrzytem otworzyły się drzwi, by ukazać w nich kobietę, której ciało zdawało się mówić, że to ostatnie jego burrito, której twarz zdawała się mówić, że anioły istnieją, i której oczy mogły sprawić, że wykopałbyś swój własny grób, a na koniec oblizał łopatę".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl