Nic nie pobije braterskiej miłości! Do aresztu w Kielcach posłusznie zgłosił się 42-latek. Miał odsiedzieć karę. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że... okazał się bratem bliźniakiem prawdziwego przestępcy! Teraz posiedzą obydwaj.
A prawie się udało! Dopiero dokładne sprawdzenie danych niedoszłego aresztanta wykazało, że to nie ten delikwent. Kochający brat przyznał się do winy i złożył
wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Policja mówi, że za to oszustwo może posiedzieć nawet 5 lat!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl