Kajakiem po miejskich fontannach? Dlaczego nie! W ten sposób postanowił uczcić obronę pracy magisterskiej 25-letni wrocławianin.
Zaliczył dwa akweny. Najpierw wlazł do fontanny pod wrocławskim uniwerkiem. Chwilę potem jednak przemieścił się na rynek.
Oczywiście bardzo szybko zwrócił uwagę strażników miejskich, ale ci nie mieli się do czego przyczepić! Bo nie dość, że świeżo upieczony magister był trzeźwy, to na dodatek... pływał kajakiem w kapoku!
Oczywiście bardzo szybko zwrócił uwagę strażników miejskich, ale ci nie mieli się do czego przyczepić! Bo nie dość, że świeżo upieczony magister był trzeźwy, to na dodatek... pływał kajakiem w kapoku!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl