No to kupa! Szukając rys i pęknięć na kadłubie wahadłowca, astronauci ze zdziwieniem odnaleźli ptasie odchody. Dziś orbitują one kilka kilometrów nad Ziemią.
Widać, że ta kupa musi być nieziemsko twarda. Przetrwała burze nad przylądkiem Canaveral, moment startu, gdy prom oblewa się i chłodzi setkami tysięcy litrów wody
oraz sam lot z prędkością 30 000 kilometrów na godzinę. Na ogonie Discovery pozostanie aż do ostatniego dnia misji. Według NASA, spali się w atmosferze podczas lądowania wahadłowca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|