To był istny terror! Nie miały żadnego szacunku dla istnień ludzkich! Za karę mieszkańcy autralijskiego miasteczka Alderton skazali je na banicję. O kim mowa? O parze... łabędzi-psychopatów!
Decyzja była jednogłośna: precz! Mieszkańcy mieli dość rozwydrzonych Charliego i Sophie. Miarka przebrała się, gdy potwory zaczęły zabijać! Ich ofiarami padła
gąska i mała kaczuszka. "Były takie bezbronne" - wspomina osowiały George Lynham, burmistrz miasteczka.
Wcześniej wszyscy cierpliwie znosili tyranów. Charlie i Sophie czasem rozrabiały, ale kończyło się zwykle na drobnych wybrykach. Nagle coś jednak uderzyło im do głowy. Potwory zaczęły nawet napadać na ludzi! Pojawiały się znienacka i spadały jak kamień, atakując dziobem i gigantycznymi skrzydłami.
Na szczęście nie zrobiły krzywdy żadnemu człowiekowi, ale burmistrz nie miał wątpliwości. Skazał łabędzie na wygnanie. "Gdyby tu zostały, trupów byłoby więcej" - tłumaczył się.
Wcześniej wszyscy cierpliwie znosili tyranów. Charlie i Sophie czasem rozrabiały, ale kończyło się zwykle na drobnych wybrykach. Nagle coś jednak uderzyło im do głowy. Potwory zaczęły nawet napadać na ludzi! Pojawiały się znienacka i spadały jak kamień, atakując dziobem i gigantycznymi skrzydłami.
Na szczęście nie zrobiły krzywdy żadnemu człowiekowi, ale burmistrz nie miał wątpliwości. Skazał łabędzie na wygnanie. "Gdyby tu zostały, trupów byłoby więcej" - tłumaczył się.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|