Mamy święto. I to jakie! Cały świat obchodzi Międzynarodowy Dzień Pocałunków. Pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno wszyscy robili to po kątach. Byleby nikt nie zauważył...
O całowaniu zapisano już księgi i nakręcono kilometry taśmy filmowej. Dyskutowały o nich rządy i kościoły. To straszne, ale umierali za nie ludzie! Dla jednych to
szczyt romantyzmu, a dla innych temat do suchych badań.
I tak, jakby ktoś nie wiedział, smaku rozpalonych warg nie zna tylko 1 proc. Polaków! Średnia długość całusa to pół minuty, podczas której spalamy 52 kalorie! A gdzie najlepiej się całować? Na ławczece w parku. To wielki krok dla ludzkości, bo jeszcze niedawno nasi rodzice musieli chować się po kątach, by choć przez moment zaznać rozkoszy. A przecież już Homer w "Odysei" pisał o całowaniu 15 razy!
Całowanie się w miejscach publicznych jeszcze nie dla wszystkich jest do zaakceptowania. W Polsce na całujące się publicznie pary warczą jeszcze tylko najstarsi i niektórzy politycy Ligi Polskich Rodzin. Jakie to szczęście, że nie mieszkamy w Iranie. Tam za pocałowanie na ulicy kobieta dostaje 74 baty! To jednak jeszcze nic. Kilkaset lat temu można było za to zostać ściętym. I to gdzie? We Włoszech!
Ile narodów i jakie czasy - tyle technik. Eskimosi pocierają się nosami. Arabowie ciągle całują się w usta na powitanie. Arabki mają za to całkowity zakaz jakichkolwiek kontaktów. W Europie odwrotnie! Kobiety są wylewne, a faceci najwyżej pocałują się w policzek. Francuzi raczej całują się raz, Holendrzy i Polacy - trzy razy. Brytyjczycy i Niemcy tolerują tylko uścisk. W ostateczności zbliżenie policzków. Dla Chińczyków to zbyt intymna czynność. Kojarzy im się nawet z... kanibalizmem!
Kilkaset lat trzeba było za to czekać na publiczne całowanie w usta! Teraz wszyscy dookoła całują się wykorzytując do tego dynamiczne ruchy jezyka! Kilka lat temu, nieżyjący już ksiądz Joachim Badeni, mówił do młodzieży: "Rozumiem pocałunek, ale czy to musi być od razu pompa ssąco-tłocząca?" - zastanawiał się duchowny.
Rozpasani w pocałunkach są politycy. Najczęściej całował towarzysz Leonid Breżniew. A najlepiej - jak niektórzy twierdzą - szło mu to z Edwardem Gierkiem. Ostatnio tradycję przypomniał, choć w nieco innej formie, prezydent Rosji Władimir Putin. Publicznie w błyskach fleszów pocałował małego chłopca w brzuch. Ale taki teatr się opłaca! Kiedy Al Gore, konkurent George'a Busha w walce o fotel prezydenta USA, pocałował swoją żonę Tipper w usta w świetle kamer, jego popularność wzrosła o kilka punktów!
Teraz całowanie to już nic specjalnego. Gdy na rozdaniu nagród MTV Madonna całowała się z Britney Spears i Christiną Aguilerą nikt prawie nie zareagował, a nagrodę za najlepszy filmowy pocałunek odebrali dwaj faceci. Pobili nawet Angelinę Jolie z Bradem Pittem. Cóż, czasy się zmieniły.
I tak, jakby ktoś nie wiedział, smaku rozpalonych warg nie zna tylko 1 proc. Polaków! Średnia długość całusa to pół minuty, podczas której spalamy 52 kalorie! A gdzie najlepiej się całować? Na ławczece w parku. To wielki krok dla ludzkości, bo jeszcze niedawno nasi rodzice musieli chować się po kątach, by choć przez moment zaznać rozkoszy. A przecież już Homer w "Odysei" pisał o całowaniu 15 razy!
Całowanie się w miejscach publicznych jeszcze nie dla wszystkich jest do zaakceptowania. W Polsce na całujące się publicznie pary warczą jeszcze tylko najstarsi i niektórzy politycy Ligi Polskich Rodzin. Jakie to szczęście, że nie mieszkamy w Iranie. Tam za pocałowanie na ulicy kobieta dostaje 74 baty! To jednak jeszcze nic. Kilkaset lat temu można było za to zostać ściętym. I to gdzie? We Włoszech!
Ile narodów i jakie czasy - tyle technik. Eskimosi pocierają się nosami. Arabowie ciągle całują się w usta na powitanie. Arabki mają za to całkowity zakaz jakichkolwiek kontaktów. W Europie odwrotnie! Kobiety są wylewne, a faceci najwyżej pocałują się w policzek. Francuzi raczej całują się raz, Holendrzy i Polacy - trzy razy. Brytyjczycy i Niemcy tolerują tylko uścisk. W ostateczności zbliżenie policzków. Dla Chińczyków to zbyt intymna czynność. Kojarzy im się nawet z... kanibalizmem!
Kilkaset lat trzeba było za to czekać na publiczne całowanie w usta! Teraz wszyscy dookoła całują się wykorzytując do tego dynamiczne ruchy jezyka! Kilka lat temu, nieżyjący już ksiądz Joachim Badeni, mówił do młodzieży: "Rozumiem pocałunek, ale czy to musi być od razu pompa ssąco-tłocząca?" - zastanawiał się duchowny.
Rozpasani w pocałunkach są politycy. Najczęściej całował towarzysz Leonid Breżniew. A najlepiej - jak niektórzy twierdzą - szło mu to z Edwardem Gierkiem. Ostatnio tradycję przypomniał, choć w nieco innej formie, prezydent Rosji Władimir Putin. Publicznie w błyskach fleszów pocałował małego chłopca w brzuch. Ale taki teatr się opłaca! Kiedy Al Gore, konkurent George'a Busha w walce o fotel prezydenta USA, pocałował swoją żonę Tipper w usta w świetle kamer, jego popularność wzrosła o kilka punktów!
Teraz całowanie to już nic specjalnego. Gdy na rozdaniu nagród MTV Madonna całowała się z Britney Spears i Christiną Aguilerą nikt prawie nie zareagował, a nagrodę za najlepszy filmowy pocałunek odebrali dwaj faceci. Pobili nawet Angelinę Jolie z Bradem Pittem. Cóż, czasy się zmieniły.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl