Dziennik Gazeta Prawana logo

Bycze hulanki w przydomowym basenie

12 października 2007, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
W gorący dzień szukał ochłody i z zielonej łączki dał susa do basenu. Nikt nie zwróciłby na to uwagi, gdyby nie fakt, że zapalony pływak był ważącym 400 kilogramów młodym bykiem z pokaźnymi rogami.
Mieszkający w Toppenstedt właściciele przydomowego basenu, w którym taplał się hardy buhaj, nie byli zachwyceni. Ponieważ nie dali rady sami wydobyć byczka z basenu, wezwali na pomoc sąsiadów i kilkudziesięciu policjantów. Dopiero wtedy udało im się odstawić pływaka na pole.

I jak było na basenie, Fernando? Ano, byczo!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj