Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka pobudka w japońskim parlamencie

12 października 2007, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koniec beztroskich drzemek w japońskim parlamencie. Posłowie mają dostać specjalne urządzenia, które, gdy tylko parlamentarzyście opadnie głowa, obudzą go przenikliwym warkotem.
Premier Koizumi i marszałkowie parlamentu japońskiego mają dosyć. Podczas wszystkich debat posłowie drzemią w swoich ławeczkach i nie zwracają uwagi na najważniejsze sprawy państwowe. Śmieją się z nich Japończycy, a prestiż władz spada. Dlatego wszyscy dostaną specjalne budziki, które nie pozwolą im zamknąć oczu nawet na sekundę.

"Alarm drzemkowy", bo tak nazywa się maszynka, to prosty i niedrogi wynalazek. Wkłada się to na ucho. Gdy tylko głowa opada, urządzenie się włącza. Ostry dźwięk i wibracje obudzą nawet największego śpiocha.

A my czekamy, aż podobne urządzenia trafią do polskich posłów. Widok chrapiącego parlamentarzysty to w Polsce żadna nowina. Ławy aż uginają się od ciężkich głów naszych rządzących.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj