Piasek, piękne kobiety grające w siatkówkę, ciepła woda i palmy. To nie Rio de Janeiro a... Lublin. Władze miasta postanowiły urządzić frajdę mieszkańcom, którzy nie wyjechali nad morze.
Na czas lata Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zamieni się w prawdziwy tropikalny kurort. Ciężarówki już od kilku tygodni przywoziły tony piasku, żeby zmienić
zwykły, miejski basen w kąpielisko rodem z Lazurowego Wybrzeża. Są oczywiście ratownicy, można pograć w siatkówkę czy piłkę, a po pływaniu odpocząć pod palmą. Bo słupy oświetleniowe
zostały tak przystrojone, że wyglądają jak prawdziwe tropikalne drzewa.
Lublin wziął przykład z Francji. Tam, na czas lata, władze Paryża urządzają nad Sekwaną plażę. U nas jest lepiej, bo w Sekwanie obowiązuje zakaz kąpieli, a w lubelskich basenach nie.
To dobrze, że władze miasta dbają o swoich mieszkańców i chcą im uatrakcyjnić lato w mieście. Oby więcej takich pomysłów w Polsce.
Lublin wziął przykład z Francji. Tam, na czas lata, władze Paryża urządzają nad Sekwaną plażę. U nas jest lepiej, bo w Sekwanie obowiązuje zakaz kąpieli, a w lubelskich basenach nie.
To dobrze, że władze miasta dbają o swoich mieszkańców i chcą im uatrakcyjnić lato w mieście. Oby więcej takich pomysłów w Polsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|