Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozmowa przez komórkę groźniejsza niż alkohol

12 października 2007, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jazda zygzakiem, spowolnione reakcje, zero oceny sytuacji na drodze. Tak jeździ nie pijak, ale kierowca rozmawiający przez komórkę! Do takich wniosków doszli amerykańscy naukowcy.
Uczeni przebadali kilkudziesięciu kierowców. Część z nich upili. Reszcie dali do rąk telefony komórkowe, wręczyli kluczyki i kazali jechać. Ku ich zdumieniu ci, którzy używali komórek, byli bardziej niebezpieczni niż pijani! Nie potrafili jechać prosto, mieli problemy z ostrym hamowaniem czy gwałtownym przyspieszeniem.

Zawiani kierowcy wiedzieli, że muszą się skoncentrować na prowadzeniu samochodu, bo w razie wypadku złapie ich policja i trafią za kratki. Ci zaś, którzy rozmawiali przez telefon, niczym się nie przejmowali. Sądzili, że świetnie jeżdżą, a komórka im nie przeszkadza. Byli w błędzie. Wszyscy doprowadzili do stłuczek.

Gdy zadzwoni telefon, lepiej jest zjechać na pobocze, niż ryzykować życie swoje i innych kierowców.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj