Właściciel lombardu z filipińskiej wyspy Mindanao myślał, że to nalot, gdy w jego sklepiku pojawiło się sześciu gliniarzy. Oni jednak przyszli tam... zastawić swoje rewolwery.
Ich pensja nie wystarcza na życie, a musieli jakoś nakarmić swoje rodziny. Wpadli więc na desperacki pomysł i oddali do lombardu broń. Jednak nie wyszli na tym zbyt
dobrze, bo wpadli na jednej z inspekcji. Wściekły komendant natychmiast wywalił ich z pracy. A szef policji w prowincji Południowe Cotabato kazał sprawdzić wszystkie komisariaty, czy i tam jego
podwładni nie wpadli na równie genialne pomysły.
Może i u nas komendant główny powinien sprawdzić stan arsenałów, bo nasi policjanci także skarżą się na niskie zarobki.
Może i u nas komendant główny powinien sprawdzić stan arsenałów, bo nasi policjanci także skarżą się na niskie zarobki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|