Wiara czyni cuda. Mieszkający w Londynie czterdziestoletni Arab postawił aż 200 tys. funtów na zwycięstwo Anglii w mistrzostwach świata. Jeśli Brytyjczycy sięgną po złoty medal, to zarobi 1,2 mln, czyli trochę ponad 7 mln złotych.
Wiara Araba rosła z meczu na mecz. Przed pierwszym spotkaniem postawił "zaledwie" 50 tys. funtów. Obsłudze aż 30 minut zajęło przeliczenie gotówki –
hazardzista całą kwotę przyniósł w 50-funtowych banknotach. Następnego dnia Arab wrócił z kolejnymi 50 tysiącami. Gdy Anglia wyszła z grupy dorzucił 100 tys.
To najwyższy mundialowy zakład, jaki przyjęto w Wielkiej Brytanii. Bukmacher, który go potwierdził, chyba nie wierzy w sukces swoich rodaków, bo nawet nie zająknął się, kwitując kasę.
To najwyższy mundialowy zakład, jaki przyjęto w Wielkiej Brytanii. Bukmacher, który go potwierdził, chyba nie wierzy w sukces swoich rodaków, bo nawet nie zająknął się, kwitując kasę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl