"Czemu tu taki ruch i dlaczego wszyscy mi błyskają światłami?!"- pytał zatrzymany przez malezyjskich policjantów oburzony 80-latek. Staruszek nie zauważył, że przejechał 30 kilometrów pod prąd najważniejszą malezyjską autostradą!
Pędził jak szalony. Z licznika nie schodziło 80 km na godzinę! W pewnym momencie zdał sobie sprawę, że źle skręcił, więc zawrócił. Biedaczysko nie zdawał
sobie jednak sprawy, że to... sześciopasmówka! Więc, mimo że zawrócił, pozostał na tej samej stronie drogi. Ruszył naprzeciw pędzącym samochodom!
Policja zatrzymała go dopiero po 30 km szaleńczej jazdy. "W jego oczach widziałem, że nie wiedział, co się dzieje!" - wspomina jeden z policjantów. Patrol uznał jednak, że to niewinna pomyłka staruszka. Pierwszy raz w swojej karierze kierowcy był na tak skomplikowanej autostradzie! Stróże prawa odwieźli go do domu i poradzili, by następnym razem o podwózkę poprosił dzieci.
Policja zatrzymała go dopiero po 30 km szaleńczej jazdy. "W jego oczach widziałem, że nie wiedział, co się dzieje!" - wspomina jeden z policjantów. Patrol uznał jednak, że to niewinna pomyłka staruszka. Pierwszy raz w swojej karierze kierowcy był na tak skomplikowanej autostradzie! Stróże prawa odwieźli go do domu i poradzili, by następnym razem o podwózkę poprosił dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|