Dziennik Gazeta Prawana logo

Napadli na ciężarówkę z mrożonkami

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Rzućcie te placki, bo strzelam!" - krzyczał policjant do uciekających rabusiów. Ci próbowali przebiec jeszcze kilka metrów, ale tacki z mrożonkami przeszkadzały w ucieczce. Tak oto skończył się napad stulecia głodnych przestępców na ciężarówkę z... jedzeniem.
Kopytka, racuchy, placki ziemniaczane - oto łup, na jaki pokusiło się dwóch młodych warszawiaków. Choć ich żołądki skręcały się z głodu, to cierpliwie czekali, aż kierowca wyjdzie z auta. Wtedy podbiegli do samochodu, wynieśli tyle tacek z jedzeniem, ile mogli, i rzucili się do ucieczki.

Mieli jednak pecha. Ich poczynania obserwowali rozbawieni policjanci. Gdy tylko włamywacze wyskoczyli z samochodu, mundurowi od razu rzucili się za nimi w pościg. A że przestępcy byli bardzo głodni, to zabrakło im sił i szybciutko znaleźli się w kajdankach. Teraz mogą liczyć na posiłek w... areszcie.

Policja podejrzewa, że młodzieńcy, mając już mrożonki, planowali kolejny skok na ciężarówkę z... olejem i grillami. A czy nie szybciej byłoby po prostu pójść na kebab?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj