Dziennik Gazeta Prawana logo

Mnisi wolą oglądać mundial niż dbać o wiernych

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Zepsuli mi urodziny!" - skarży się pewna Tajka. Kto zawinił? Buddyjscy mnisi! Są tak zmęczeni oglądaniem mundialu, że brakło im sił na duchowe obowiązki.
Mieszkanka miasteczka Chiang Mai zadzwoniła z pretensjami do redakcji tajskiej gazety "Nation". I zaczęła się skarżyć! Gdy w swoje urodziny przyszła o brzasku dać im tradycyjną jałmużnę, ci smacznie spali. Mnisi zaspali, bo... za długo oglądali mundial!

Tajka ma rację, bo boi się, że w tym roku opuści ją szczęście. Ale powinna wykazać choć trochę zrozumienia. Bo gdy w Niemczech mecze kończą się najpóźniej o godz. 23, to w Tajlandii jest już 4 rano! Nic dziwnego, że mnichom sił brakuje...
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj