Wbiegają nago na boisko, przerywają ważne wydarzenia... i kończą z wysokimi karami. Nazywają ich streakersami. DZIENNIK opisuje tę plagę wszystkich masowych imprez.
Na niemieckim mundialu każdy, kto wbiegnie nago na boisko, dostanie grzywnę 10 tys. euro. Jednak większość najbardziej znanych streakersów nie popędzi po trawie nie
ze względu na karę, ale dlatego, że ich rodzime kraje zabrały im na czas mistrzostw paszporty.
Wszystko zaczęło się w latach 70. Studenci chcieli walczyć z rządzącymi konserwatystami, a jako broń wybrali nagość. Rozebrani mężczyźni zwracali na siebie uwagę mediów. Potem jednak powody stały się bardziej przyziemne. A to reklama kasyna, a to zakład...
Czym zaś kierują się dzisiejsi streakersi? O tym w DZIENNIKU.
Wszystko zaczęło się w latach 70. Studenci chcieli walczyć z rządzącymi konserwatystami, a jako broń wybrali nagość. Rozebrani mężczyźni zwracali na siebie uwagę mediów. Potem jednak powody stały się bardziej przyziemne. A to reklama kasyna, a to zakład...
Czym zaś kierują się dzisiejsi streakersi? O tym w DZIENNIKU.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|