Dziennik Gazeta Prawana logo

Porażka sex-biznesu na mundialu!

12 października 2007, 11:43
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
A miało być tak pięknie. Właściele niemieckich domów publicznych nie mogli doczekać się ponad miliona kibiców, którzy zjadą na mistrzostwa, a przy okazji ruszą po uciechy cielesne. W myślach już liczyli zyski. A tu klapa! Kibice wolą pić browar na powietrzu. Burdele świecą pustkami!
Nie tylko zagraniczni klienci zawiedli. Do domów publicznych nie zaglądają nawet stali klienci. Dlaczego? Bo zajmuje ich oglądanie meczy. "Biznes jest niemal martwy " - płacze prezydent Niemieckiego Stowarzyszenia Usług Seksualnych Karolina Leppert. Na codzień pracuje jako dominatrix - dominująca partnerka.

Kibice pozostają jednak niewzruszeni. Teraz pracownicy branży erotycznej odliczają więc dni do końca mundialu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj