Dziennik Gazeta Prawana logo

Zdechło najstarsze zwierzę świata

12 października 2007, 11:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najstarsze zwierzę świata, żółwica Harriet, zdechła w ogrodzie zoologicznym w Australii. Miała ponad 175 lat, a świat poznał ją dzięki Karolowi Darwinowi, który przywiózł zwierzaka z Galapagos.
Harriet nie przeżyła zawału serca. Weterynarze robili wszystko, by uratować jej życie, była jednak za stara. Płacze po niej cała Australia. Oglądanie żółwicy to była tradycja. Ci, którzy najpierw podziwiali Harriet jako dzieci, potem przyprowadzali swoich potomków do zoo, a żółwica wciąż tam była.

Harriet przywiózł do Europy, w 1835 roku, Karol Darwin. Przemierzał on świat na okręcie HMS "Beagle". Starał się znaleźć jak najwięcej dziwnych zwierząt i sprowadzić do Anglii. Harriet złapał na Galapagos. Później podarował przyjacielowi, a ten wywiózł żółwicę do Australii. Od tamtej pory żyła spokojnie w zoo.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj