Tragedia. Pada ostatni bastion męskiego sportu. Kobiety chcą wziąć się za wędkowanie. Amerykańska firma Fishin' Chix organizuje już nawet specjalne wycieczki wędkarskie - tylko dla pań.
Różowe gumofilce, kołowrotki, wędki czy też spławiki, do tego usłużny opiekun grupy, który założy robaka na haczyk. Oto, według Fishin'Chix, przyszłość
kobiecego wędkarstwa. O dziwo, według Wesa Roziera, który wozi kobiety swoją łodką na łowiska, panie są znacznie lepszymi wędkarzami niż panowie. "Przede wszystkim, gdy im coś nie idzie,
pytają, co poprawić" - wyjaśnia Rozier. A po skończonym połowie panie też potrafią się nieźle zabawić. "Kumple zazdroszczą mi tych wieczornych imprez przy grillowaniu złapanych ryb" -
śmieje się Rozier.
Pomysł na przedsiębiorstwo powstał w głowie Claudii Espenscheid z Florydy. Po huraganie Ivan, który spustoszył wybrzeża stanu, chciała się odprężyć. Wzięła więc wędkę męża i poszła łowić. To ją tak zrelaksowało, że postanowiła połączyć przyjemne z pożytecznym i założyła firmę organizującą kobiece wędkowania.
Teraz skończą się już wypady w męskim gronie na łowienie. Nie można już będzie powiedzieć naszej wybrance: "Co ty wiesz o łapaniu ryb?" - i ruszyć z kumplami.
Pomysł na przedsiębiorstwo powstał w głowie Claudii Espenscheid z Florydy. Po huraganie Ivan, który spustoszył wybrzeża stanu, chciała się odprężyć. Wzięła więc wędkę męża i poszła łowić. To ją tak zrelaksowało, że postanowiła połączyć przyjemne z pożytecznym i założyła firmę organizującą kobiece wędkowania.
Teraz skończą się już wypady w męskim gronie na łowienie. Nie można już będzie powiedzieć naszej wybrance: "Co ty wiesz o łapaniu ryb?" - i ruszyć z kumplami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl