Dzielny chłopiec! Dwunastolatek złamał nos dorosłemu opryszkowi, który chciał zabrać mu telefon komórkowy. Napastnik wyskoczył zza krzaka i zaatakował. Nie spodziewał się, że dzielny młodzian będzie się bronił. W dodatku tak skutecznie, że bandzior, krwawiąc ze złamanego nosa, ratował się ucieczką.
Łatwy cel okazał się twardym bokserem. Napadnięty na jednej z ulic brytyjskiego Bristolu chłopak opowiadał później, że gdy tylko bandyta chwycił go za ubranie,
zaczął okładać twarz zbója pięściami. W pewnej chwili usłyszał suchy trzask, a z przerażonej twarzy napastnika trysnęła krew. "Złapał się za nos i krzycząc, zaczął uciekać" -
opowiadał poźniej chłopak.
Z dumą obserwował, jak mężczyzna ucieka do samochodu i odjeżdża.
Z dumą obserwował, jak mężczyzna ucieka do samochodu i odjeżdża.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl