Dziennik Gazeta Prawana logo

Słynny reżyser wytrzymał z żoną tylko miesiąc

12 października 2007, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Małżeństwo nie było dobrym pomysłem - tak po miesiącu skwitował David Lynch swój związek z Mary Sweeney! Co ciekawe, przed ślubem para znała się od lat i dorobiła się nawet nastoletniego syna. Ale widać lepiej im było na kocią łapę.
Do tej pory wszystko im się układało. Zarówno prywatnie jak i w pracy. Sweeney była współautorką scenariuszy oraz producentką najsłynniejszych filmów Lyncha: "Blue Velvet", "Mullholland Drive" i "Prosta historia".

Sielanka skończyła się w maju, gdy na ich palcach pojawiły się obrączki. Już 12 czerwca Mary dostała pozew rozwodowy. Powód? "Różnice nie do pogodzenia" - napisał zdegustowany Lynch. To ciekawe, że różnice, z którymi nie mógł się pogodzić, Lynch zauważył dopiero teraz. A po świecie od kilkunastu lat chodzi nastoletni owoc jego związku ze Sweeney - syn Riley.

Ale widać, że 60-letniemu, siwiejącemu już reżyserowi małżeństwa nie służą. To już jego trzeci rozwód.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj