Dwóch fanów piłki nożnej z Uzbekistanu przejechało na rowerach 6500 kilometrów, by zdobyć autograf niemieckiego bramkarza Oliviera Kahna. Co ciekawe, udało im się, mimo że po drodze, w Polsce, jednemu z nich skradziono rower...
Akram Marufshonow i Musadsohn Chornidow już w marcu wyruszyli z Taszkientu, by zdążyć do Niemiec na czas. Początkowo ich podróż nikogo nie interesowała, jednak im
bliżej Uzbecy byli celu, tym więcej informacji o ich szalonym pomyśle pojawiało się w mediach. Niestety, między innymi za sprawą naszych rodaków. W Warszawie, w okolicach Dworca Centralnego
jednemu z Uzbeków skradziono rower. Na szczęście szybko i skutecznie zadziałała nasza policja.
O niezwykłej podróży usłyszał też sam Olivier Kahn, który zorganizował specjalne spotkanie, by powitać cyklistów. Dzięki temu dwóch młodych mieszkańców Uzbekistanu nie tylko zdobyło upragniony autograf, ale miało też okazję porozmawiać i sfotografować się z idolem.
O niezwykłej podróży usłyszał też sam Olivier Kahn, który zorganizował specjalne spotkanie, by powitać cyklistów. Dzięki temu dwóch młodych mieszkańców Uzbekistanu nie tylko zdobyło upragniony autograf, ale miało też okazję porozmawiać i sfotografować się z idolem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl