Brytyjczyk lekarzowi nie podskoczy. Teraz, gdy będzie mu ubliżał, groził, czy będzie chciał pobić - zapłaci grzywnę! I to niemałą - do tysiąca funtów, czyli ok. 6 tysięcy złotych.
A trzeba było coś z tym zrobić, bo problem napaści na pracowników służby zdrowia jest w Anglii nagminny. W ubiegłym roku pacjenci i ich krewni 60 tysięcy razy
wdawali się pyskówki i bijatyki z lekarzami, pielęgniarkami, salowymi i sanitariuszami.
Ale koniec tego dobrego! Teraz wszyscy niezadowoleni z usług medyków muszą trzymać nerwy na wodzy, bo inaczej zapłacą nawet tysiąc funtów kary! Tak dobrego zachowania chce nauczyć pacjentów brytyjska minister zdrowia, Caroline Flint.
Lekarze przyjęli jej pomysł z radością i odetchnęli z ulgą. Do tej pory musieli radzić sobie sami. W Szkocji organizowano dla nich kursy samobrony!
Ale koniec tego dobrego! Teraz wszyscy niezadowoleni z usług medyków muszą trzymać nerwy na wodzy, bo inaczej zapłacą nawet tysiąc funtów kary! Tak dobrego zachowania chce nauczyć pacjentów brytyjska minister zdrowia, Caroline Flint.
Lekarze przyjęli jej pomysł z radością i odetchnęli z ulgą. Do tej pory musieli radzić sobie sami. W Szkocji organizowano dla nich kursy samobrony!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl