Dziennik Gazeta Prawana logo

Synoptycy nie wierzą we własne prognozy

12 października 2007, 11:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie warto wierzyć prognozie pogody, bo w swoje przewidywania nie wierzą nawet sami meteorolodzy. Jak ustalił dziennik.pl, prognozy dwutygodniowe to czyste wróżenie z fusów! "Czasem tracę chęć do pracy" - mówi dziennikowi.pl synoptyk Ryszard Kozieł z Centralnego Biura Prognoz. Przygnębiony przyznaje, że pracuje długie godziny, ale jego zapowiedzi i tak się nie sprawdzają.
"Już w tym roku mieliśmy pełno pomyłek" - ujawnia jeden z pracowników Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. "W styczniu zaskoczył nas atak zimy. Nie spodziewaliśmy się, że aż tak spadnie temperatura. Albo teraz - zimny i mokry maj. To też wpadka".

Tegoroczne lato ma być brzydkie - taką katastroficzną wizję roztaczają poważni naukowcy. Słońce pogrzeje góra dwa - trzy tygodnie, a Bałtyk pozostanie zimny jak lód.

Skąd synoptycy mają takie prognozy, jeśli sami przyznają, że nie potrafią przewidzieć pogody dalej niż na tydzień? Przyciśnięci przyznają, że podają je, bo to wynika z... tradycji. A te rzetelne prognozy to są najwyżej pięciodniowe.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj