To skandal! Facet, który odsiaduje dożywocie za morderstwo żony, chce być kobietą. Mało tego, chce, aby operację sfinansował amerykański rząd.
Robert Kosilek pozwał władze stanowe. Chce, by zapłaciły za jego operację zmiany płci. W razie odmowy grozi samobójstwem. Po jego stronie stoją lekarze. Twierdzą,
że skazaniec jest chory na zaburzenia płci i operacja to jego jedyna szansa.
Prokurator twierdzi, że władze stanowe zrobiły już wszystko, co mogły. Sfinansowały przecież niezwykle drogą kurację hormonalną, a publiczne pieniądze można wydać sensowniej niż na kaprysy skazańca.
Kosilek siedzi w bostońskim więzieniu od 1993. Zamordował żonę i dostał dożywocie. W więzieniu zaczął uważać się za kobietę. Ciekawe dlaczego...
Prokurator twierdzi, że władze stanowe zrobiły już wszystko, co mogły. Sfinansowały przecież niezwykle drogą kurację hormonalną, a publiczne pieniądze można wydać sensowniej niż na kaprysy skazańca.
Kosilek siedzi w bostońskim więzieniu od 1993. Zamordował żonę i dostał dożywocie. W więzieniu zaczął uważać się za kobietę. Ciekawe dlaczego...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|