Pogoda nas nie rozpieszcza. Choć już przywykliśmy do jej fanaberii, ten rok to jednak szczyt wszystkiego! Na Mazurach lód ledwo co stopniał, w Tatrach znów spadł śnieg, w Suwałkach jest zimniej niż na Grenlandii! Niektórzy na domiar złego straszą, że tego lata będziemy mogli poleżeć plackiem na plaży tylko pod koniec lipca i na początku sierpnia. I nawet wtedy - jak najdalej od wód Bałtyku. Bo - jak chodzą słuchy - nasze morze nie będzie cieplejsze w tym roku niż 20 stopni!
Ale czy możemy liczyć na słońce? "Pod koniec tygodnia zrobi się cieplej" - zapewnia nas dr Ryszard Klejnowski, główny synoptyk kraju w Instytucie Meteorologii i
Gospodarki Wodnej. "Na razie wiosna nam zrobiła figla, ale już niedługo to się zmieni" - obiecuje.
"Nie wierzcie w te przepowiednie! Ludziom już się polityka znudziła więc gadają o pogodzie!" - uspokaja dr Klejnowski. "To pogodowi szarlatani rozgłaszają takie plotki! Nawet mój instytut nie zdecyduje się na tak długoterminowe prognozy" - oburza się synoptyk. I dodaje, że jeśli nawet trochę popada, to też nie powinniśmy narzekać. "Rolnicy i gospodarka też z czegoś muszą się utrzymać. Trochę deszczu się przyda. Coś za coś!" - mówi Klejnowski.
Za to przy takiej pogodzie, powody do radości będą mieli grzybiarze. "Tej zimy było dużo śniegu, ziemia jest wilgotna. Jeśli tylko wyjdzie trochę słońca, to już wkrótce zasypie nas grzybami!" - cieszy się Wiesław Kamiński z portalu www.nagrzyby.pl. Dowody? Żaden problem! Już dwa tygodnie temu grzybiarze znaleźli pierwsze prawdziwki. Pojawiły się też koźlarze i kurki!
I jeszcze jedno. Deszcz odstraszy robactwo! Więc choć może nie opalimy się za bardzo, to przynajmniej unikniemy bąbli. Jakieś plusy zawsze są.
"Nie wierzcie w te przepowiednie! Ludziom już się polityka znudziła więc gadają o pogodzie!" - uspokaja dr Klejnowski. "To pogodowi szarlatani rozgłaszają takie plotki! Nawet mój instytut nie zdecyduje się na tak długoterminowe prognozy" - oburza się synoptyk. I dodaje, że jeśli nawet trochę popada, to też nie powinniśmy narzekać. "Rolnicy i gospodarka też z czegoś muszą się utrzymać. Trochę deszczu się przyda. Coś za coś!" - mówi Klejnowski.
Za to przy takiej pogodzie, powody do radości będą mieli grzybiarze. "Tej zimy było dużo śniegu, ziemia jest wilgotna. Jeśli tylko wyjdzie trochę słońca, to już wkrótce zasypie nas grzybami!" - cieszy się Wiesław Kamiński z portalu www.nagrzyby.pl. Dowody? Żaden problem! Już dwa tygodnie temu grzybiarze znaleźli pierwsze prawdziwki. Pojawiły się też koźlarze i kurki!
I jeszcze jedno. Deszcz odstraszy robactwo! Więc choć może nie opalimy się za bardzo, to przynajmniej unikniemy bąbli. Jakieś plusy zawsze są.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl