Ujeździć konia to wyczyn. Ujeździć po kielichu - to już próba samobójstwa. Niemożliwego dokonał mieszkaniec Kutna, który po pijaku paradował konno po centrum miasta!
Może i jego wyczyn przeszedłby bez echa, gdyby jeździł po łąkach i polanach. Jemu zachciało się jednak jeździć po jednej z głównych ulic miasta. Policja
uznała, że parada w wykonaniu pijanego dżokeja po centrum Kutna może skończyć się tragedią. Funkcjonariusze delikwenta zatrzymali, wsadzili do izby wytrzeźwień, a konia oddali żonie
jeźdźca.
"Mężczyzna odpowie za stwarzanie zagrożenia dla innych uczestników ruchu" - wytłumaczyła Mirosława Kraszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Za przejażdżkę może posiedzieć nawet rok. Stan konia nie budził zastrzeżeń.
"Mężczyzna odpowie za stwarzanie zagrożenia dla innych uczestników ruchu" - wytłumaczyła Mirosława Kraszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Za przejażdżkę może posiedzieć nawet rok. Stan konia nie budził zastrzeżeń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl