Koniec małżeństwa gwiazdy muzyki pop. Britney Spears nie chce już oglądać swojego męża, Kevina Federline. Spakowała mu walizki i wyrzuciła do piwnicy swojej rezydencji w Kalifornii. Z rozwodem nie chce nawet czekać do narodzin ich drugiego dziecka.
Gwiazda chce rozwodu, bo Kevin w ogóle o nią nie dba. Szaleje tylko po mieście z kumplami, a Britney musi w tym czasie siedzieć w domu z ich synkiem. Nic dziwnego, że
w końcu nie wytrzymała. Jest przecież w ciąży i potrzebuje spokoju.
Britney nie da się też oskubać. Przed ślubem Kevin podpisał intercyzę. Po rozwodzie dostanie zaledwie 190 tys. funtów i połowę domu w Malibu, z wycenianego na 65 milionów majątku gwiazdy.
Drugie małżeństwo Britney, choć przetrwało tylko 20 miesięcy, to i tak, w porównaniu z poprzednim 55-godzinnym związkiem, wydaje się być rekordowo długie.
Britney nie da się też oskubać. Przed ślubem Kevin podpisał intercyzę. Po rozwodzie dostanie zaledwie 190 tys. funtów i połowę domu w Malibu, z wycenianego na 65 milionów majątku gwiazdy.
Drugie małżeństwo Britney, choć przetrwało tylko 20 miesięcy, to i tak, w porównaniu z poprzednim 55-godzinnym związkiem, wydaje się być rekordowo długie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|