Madonna nie uznaje już żadnych wartości. W koronie cierniowej, w świetle jupiterów, piosenkarka zawisła i zaśpiewała na gigantycznym błyszczącym krzyżu!
Tak Madonna rozpoczęła swoją nową trasę koncertową "Confessions". Kiedy znalazła się na krzyżu i zaśpiewała balladę "Live to tell", na telebimach pojawiły
się zdjęcia i statystyki dotyczące biedy w Trzecim Świecie. To nie wszystko. Madonna wykonała jeszcze taniec sado-maso. W tle pojawiały się zdjęcia George'a W. Busha i Tony'ego Blaira w
towarzystwie Hitlera i Osamy bin Ladena!
Skandaliczny występ został potępiony przez duchownych. "Dlaczego osoba, która ma wielki talent, musi promować się, obrażając uczucia tylu ludzi?" - pytają oburzeni. I nakłaniają do bojkotu koncertów Madonny.
"Chcę zmienić świat w wielką dyskotekę" - zapowiadała beztrosko piosenkarka jeszcze przed rozpoczęciem trasy. Na "Confessions" może zarobić ponad 200 tys. dolarów.
Skandaliczny występ został potępiony przez duchownych. "Dlaczego osoba, która ma wielki talent, musi promować się, obrażając uczucia tylu ludzi?" - pytają oburzeni. I nakłaniają do bojkotu koncertów Madonny.
"Chcę zmienić świat w wielką dyskotekę" - zapowiadała beztrosko piosenkarka jeszcze przed rozpoczęciem trasy. Na "Confessions" może zarobić ponad 200 tys. dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl