Książę Karol, znany z powagi i niedostępności, rozgadał się na całego. Właśnie przyznał, że lubi słuchać kanadyjskiego piosenkarza Leonarda Cohena. Najwidoczniej stał się sentymentalny.
"Leonard jest po prostu fantastyczny" - wyznał entuzjastycznie Karol podczas telewizyjnego wywiadu z okazji jubileuszu założonej przez niego fundacji charytatywnej.
Dlaczego? "Ma taki głęboki, chropawy głos" - przyznał. Skąd się wzięło zamiłowanie do muzyki Cohena? Może to wpływ żony księcia, Camilli. A może stał się po prostu romantyczny?
Jedno jest pewne. Muzycznych upodobań następcy brytyjskiego tronu nie podzielają jego synowie. Jak stwierdził książę Karol, William i Harry lubią taką muzykę, że on, słuchając jej, usypia w fotelu. Muszą to być naprawdę wyjątkowo leniwe brzmienia, skoro nie usypia go spokojny tembr głosu Cohena.
Jedno jest pewne. Muzycznych upodobań następcy brytyjskiego tronu nie podzielają jego synowie. Jak stwierdził książę Karol, William i Harry lubią taką muzykę, że on, słuchając jej, usypia w fotelu. Muszą to być naprawdę wyjątkowo leniwe brzmienia, skoro nie usypia go spokojny tembr głosu Cohena.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|