Termity nie pożrą pekińskiego Zakazanego Miasta! Zabytkową siedzibę chińskich cesarzy będzie chronić nowa rewolucyjna aparatura. Konstruktorzy zapewniają: jak termit tam wleci, to już nie wyleci.
Drewniane Zakazane Miasto to dla termitów istna uczta! Szczególnie w maju i czerwcu, gdy na świat wylęgają się młode owady. Zabytek zajmuje obszar o długości 960
m i szerokości 760 m. W czasach największej świetności na terenie Zakazanego Miasta wzniesiono ok. 800 pałaców! W najokazalszym z nich odbywały się koronacje oraz uroczystości z okazji
urodzin cesarza i Nowego Roku.
W końcu Chińczykom to podgryzanie jednego z najważniejszych pekińskich zabytków zaczęło wychodzić uszami i - jak widać - zamierzają pójść na całość. Chcą mordować szkodniki całymi rojami.
Nowe urządzenia będą wabić insekty w zapachowe pułapki, rozstawione wzdłuż szlaków szkodników. Wszystko będzie pokryte owadobójczym proszkiem. Tą drogą trucizna powinna przedostać się do gniazd rodzinnych termitów, a tam spowodować spustoszenie. W takich gniazdach żyje czasem nawet kilka milionów owadów!
W końcu Chińczykom to podgryzanie jednego z najważniejszych pekińskich zabytków zaczęło wychodzić uszami i - jak widać - zamierzają pójść na całość. Chcą mordować szkodniki całymi rojami.
Nowe urządzenia będą wabić insekty w zapachowe pułapki, rozstawione wzdłuż szlaków szkodników. Wszystko będzie pokryte owadobójczym proszkiem. Tą drogą trucizna powinna przedostać się do gniazd rodzinnych termitów, a tam spowodować spustoszenie. W takich gniazdach żyje czasem nawet kilka milionów owadów!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz