Dziennik Gazeta Prawana logo

Noc artysty w izbie wytrzeźwień

12 października 2007, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Maciej Maleńczuk, znany muzyk, wracał sobie spokojnie z Kołobrzegu do Krakowa. Spokojnie, bo smacznie spał. Obudzony przez SOKistów - ledwo trzymał się na nogach. Artysta powiedział pracownikom kolei, co o nich myśli. Funkcjonariusze zrozumieli i wysadzili go z pociągu.
Na stacji zajęła się nim policja. Dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu to wystarczająco dużo, by spędzić noc w izbie wytrzeźwień. Oprócz kosztów tego niezwykle eksluzywnego hotelu, muzyk będzie musiał jeszcze zapłacić 200 zł kary za zakłócanie porządku.

Noc w izbie dobrze działa na ludzi. Rano Maleńczuk pokornie przeprosił za swoje zachowanie. Był miły i uprzejmy. Jak przystało na człowieka, który chce uczyć innych kultury.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj