Dziennik Gazeta Prawana logo

Edyta Górniak zamknęła się w klasztorze

28 sierpnia 2009, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gdy pojawiły się informacje o tym, że Edyta Górniak wyjeżdża na wakacje do dalekiej Tajlandii, wszyscy myśleli, że będzie wylegiwać się na gorącej plaży razem ze swoim przyjacielem, Bartoszem Bodnarem. Okazało się jednak, że - zamiast opalania - Górniak wybrała przemianę duchową.

Jak donosi „Fakt”, Górniak spędziła osiem dni w buddyjskim klasztorze. Zapewne chciała się wyciszyć i przemyśleć jeszcze raz to, co się wydarzyło w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

A działo się sporo. Rozstanie z mężem, Darkiem Krupą i "podmienienie" go na Bartosza Bodnara oraz twarde negocjacje ze stacją telewizyjną w sprawie kontraktu na pewno wpłynęło w znaczny sposób na jej psychikę. Patrząc na to z tej perspektywy, można zrozumieć tajemniczy urlop w klasztorze.

„Edyta wyjechała po to, by oczyścić umysł i ciało. Dużo medytowała i to jej bardzo pomaga. Ona podchodzi do tego naprawdę poważnie” - wyznała tabloidowi koleżanka Górniak. „Po całym tym zamieszaniu i szumie wokół jej osoby było jej to bardzo potrzebne” - dodała.

O efektach pobytu przekonamy się, gdy Edyta znowu zacznie pojawiać się w mediach. Mamy nadzieję, że nie będzie już tak tragicznie płaczliwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj