Przyjaźń niejedno ma imię. Dobrym przykładem na to jest relacja Marii Wiktorii Wałęsy i Edyty Herbuś. Panie wprost za sobą przepadają, ale wygląda na to, że bardziej zaangażowaną stroną jest córka byłego prezydenta, która pojawia się na każde zawołanie tancerki. Szczególnie jeśli chodzi o przejażdżki samochodowe.
Edyta, gdy tylko potrzebuje przedostać się gdzieś samochodem, dzwoni do Wałęsówny. Co ciekawe, ta nigdy jej nie odmawia. „Maryśka jest dobrym kierowcą. Z nią załatwiam wszystkie sprawy” - powiedziała tancerka w wywiadzie dla „Super Expressu”. Jak donosi tabloid, Marysia dzielnie czekała na lotnisku, gdy Edyta wracała ze szkoły tańca w Londynie.
Gdyby ktoś spojrzał na to z boku, mógłby pokusić się o stwierdzenie, że Edyta wykorzystuje Marię. Być może jednak nie wiemy wszystkiego i w zamian za usługi transportowe, Herbuś w pełni się angażuje i daje od siebie bezgraniczną przyjaźń. Jeśli taki układ im pasuje, to nikomu nie powinno to przeszkadzać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl