Radek Majdan robi wszystko, aby media o nim nie zapomniały. Najpierw było głośne rozstanie z Dodą, które do ostatniej chwili nie było pewne, potem afera z firmą produkującą prezerwatywy. Teraz, kiedy tamte sprawy ucichły, postanowił w inny sposób zainteresować sobą prasę - opowiedział o swoim hobby, czyli o tatuażach.
Radek przyznał, że mimo sporej ilości malunków na swoim ciele, wciąż mu mało. „Bardzo je lubię. Teraz mam dziewięć tatuaży. Ale chcę mieć więcej” - przyznał się w rozmowie z „Super Expressem”. Jest jednak pewien problem, który uniemożliwia mu dalsze ozdabianie swojego ciała. „Problemem jest to, że robię je u kolegi w Szczecinie, ale nie mogę tak często do niego jeździć” - dodał.
Na szczęście dla Radka nie ma rzeczy niemożliwych. Chwilę pomyślał i znalazł sposób na to, aby i z tym sobie poradzić. „Chcę go tutaj sprowadzić, więc niedługo na pewno coś nowego sobie zrobię” - wyznał z wyraźnym zadowoleniem w głosie. Wierzymy, że jeśli sprawi sobie coś nowego, na pewno się tym pochwali.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|