Radosław Majdan ciągle chce, aby media o nim mówiły i pisały. Najpierw było głośne małżeństwo z Dodą, potem jeszcze głośniejsze rozstanie. Ostatnio wybuchła afera z firmą produkującą prezerwatywy, a w międzyczasie zdążył zostać oskarżonym o pobicie policjanta. Teraz chce wrócić w wielkim stylu. W tym celu weźmie udział w popularnym show.
„Taniec z Gwiazdami” niejednej wątpliwej gwieździe przyniósł popularność. Majdan najwyraźniej liczy na to samo, w końcu jego gwiazda również zaczyna powoli gasnąć. Mimo że na parkiecie nie będzie jedynym sportowcem (zatańczą również Otylia Jędrzejczak i Marcin Urbaś), to właśnie on planuje dojść do samego finału. „Jego znajomi mówią, że po cichu liczy na powtórkę wyniku Mariusza Pudzianowskiego. Chce zostać czarnym koniem X edycji” - napisał tygodnik „Świat & Ludzie”.
Wygląda na to, że aspiracje bramkarza Polonii Warszawa i byłego radnego Szczecina są duże. Nawet bardzo duże. Tylko czy dobre chęci wystarczą, aby dojść na sam szczyt? Okaże się już niebawem, gdy program pojawi się w telewizji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|