Jack Nicholson uwielbia korzystać z życia. Mimo swoich 72 lat wie, co to znaczy dobra zabawa. Ostatnio spędza urlop na francuskiej riwierze. I właśnie tam przyłapali go paparazzi. Najpierw Gdy pływał i relaksował się na jachcie, a teraz został zauważony, jak szalał na parkiecie ze znacznie młodszą partnerką.
Jak mówią świadkowie tego parkietowego szaleństwa, Jack nie wykorzystywał jednak 100 procent swojego potencjału:
"Jego ruchy były raczej ograniczone. Niby dawał z siebie wszystko, ale gdy zaczął tańczyć twista, wszyscy zastanawiali się, czy uda mu się z powrotem wyprostować" - powiedział uczestnik tamtej tanecznej nocy.
Takie komentarze naprawdę są nie na miejscu. W końcu trzykrotny laureat Oskara jest już po siedemdziesiątce, a w tym wieku takie zachowanie nie należy do najczęstszych. Dlatego podziwiamy Jacka i mamy nadzieję, że w równie dobrym humorze i z taką samą ilością energii będzie żył przez kolejne 70 lat. Tego mu serdecznie życzymy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl