Morgan Freeman postanowił wziąć przykład z Andrzeja Łapickiego i Woody'ego Allena i zunifikować ich życiowe doświadczenie w swoim życiu. Dlatego właśnie 70-letni aktor postanowił, że kiedy tylko upora się ze swoim dotychczasowym małżeństwem, zalegalizuje związek ze swoją przyrodnią wnuczką, z którą romansuje od 10 lat.
Właśnie kończy się jego 24-letni związek z długoletnią miłością Myrną. Gdy tylko Morgan otrzyma z sądu potwierdzenie rozwodu, od razu zamierza zalegalizować swój nowy związek z 45 lat młodszą kobietą. Jego wnuczka cieszy się już na samą myśl. W końcu już od 10 lat spotykają się, więc to będzie tylko formalność.
Czy związki, gdzie między partnerami jest tak ogromna różnica wieku mają szanse na powodzenie? Czy w ogóle jest sens angażować się w związek, o którym z góry wiadomo, że nie przetrwa zbyt długo? Jak pokazują przykłady nawet z naszego podwórka - tak. Szczególnie jeśli starsza z tych osób jest sławna i bogata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane