Szaleni fani to zmora wszystkich artystów i znanych ludzi. Nigdy nie wiadomo, co im przyjdzie do głowy. Pewien wielbiciel Britney w ciekawy sposób okazuje uwielbienie swojej idolce. Otóż przez kilka ostatnich lat wydał na wszystko, co z nią związane, 10 tys. funtów.
Matthew Blyth ponad 90 procent swojej pensji wydaje na towary związane z piosenkarką. Pracuje na pół etatu jako sprzedawca i co miesiąc przeznacza 400 funtów z pensji, która wynosi 475 funtów, na płyty DVD, plakaty, płyty CD oraz kostiumy. Matthew, mimo że jest gejem, uważa, że z Britney łączy go pewnego rodzaju emocjonalna więź. Blyth ma nawet w swojej sypialni w Kettering relikwiarz poświęcony amerykańskiej wokalistce.
"Śledziłem każdy jej ruch. Płakałem, kiedy zgoliła głowę. Zrobiłbym wszystko, aby się z nią spotkać" - powiedział wielbiciel Britney.
Matthew pojawi się w filmie dokumentalnym "Britney Spears uratowała mi życie", który zostanie wyemitowany na kanale BBC3.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|