Paris Hilton ma na koncie więzienny epizod - dziedziczka spędziła za kratkami kilka dni i wie, że to nielekki kawałek chleba. Dziedziczka zdecydowanie nie chce wracać do karceru, dlatego zatrudniła sobie przewodników kulturowych.
Hiltonówna wiele podróżuje. W niektórych miejscach na świecie nieznajomość obyczajów nie zwalnia z odpowiedzialności za popełnienie jakiegoś przestępstwa. Paris nie chce, by głupia wpadka skończyła się w celi.
Dziedziczka niebawem zwiedzi Dubaj. Wiedza Paris jest niewielka, zatem nie ma pojęcia o panujących tam zwyczajach. Wie za to, że wyluzowana i konsumpcyjna Ameryka nie bardzo podoba się mieszkańcom. "Może i Paris ma pusto w głowie, ale nie zamierza trafić do dubajskiego więzienia z byle jakiego powodu" - pisze "Daily Express".
Czyżby Paris zmądrzała? Czy do zatrudnienia przewodników kulturowych namówili ją przewodnicy duchowi?
_____________________________
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|