Małgorzata Teodorska nie narzeka na brak pieniędzy. Dzięki jej mężczyźnie stać ją np. na jeżdżenie Ferrari. Tym razem przyznała się do jeszcze jednego kosztownego hobby, na które może sobie pozwolić niewiele Polek. Otóż aktorka bardzo często buszuje w paryskich sklepach w poszukiwaniu ubrań dla siebie.
Przyznała, że jej ukochany rozpieszcza ją comiesięcznymi wyprawami do Paryża. „Co najmniej raz, a przeważnie dwa razy w miesiącu, jeżdżę ze swoim narzeczonym na zakupy do Paryża” - powiedziała dziennikowi „Fakt” z nieukrywaną radością. „Mam tam kilka swoich wybranych sklepów, w których są niepowtarzalne ubrania” - dodaje aktorka.
Takiego narzeczonego zazdrości jej wiele kobiet. Każda pani chciałaby, aby facet zabierał ją na wypad do jednego z najbardziej romantycznych miast na świecie, połączony z możliwością wydania pieniędzy w ulubiony przez kobiety sposób. Małgosi się to udało. Pozostaje nam życzyć jej jak największych wyprzedaży w paryskich butikach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|